Sie 11

trendowaty

Jedzie trędowaty tramwajem. Wchodzi kanar i podchodzi do niego:
– Bilet proszę.
Ten spanikowany zaczyna przetrząsać kieszenie. Odpada mu ręka. Przeprasza, podnosi ją i wyrzuca przez okno. Zdenerwowany jeszcze gwałtowniej przeszukuje kieszenie. Odpada mu noga. Przeprasza, podnosi i wyrzuca. Już w kompletnej panice traci drugą nogę. Za okno. Kanar przygląda mu się i mówi spokojnie:
– My tu gadu-gadu, a ja widzę, że pan mi powoli spier**la…

Sie 11

“L”

Żona wraca do domu po piętnastym podejściu do egzaminu z prawa jazdy.
Mąż już tradycyjnie pyta:
– I co? Znowu cię dzisiaj wyr****li?
– Tak! We trzech! Ale tym razem zdałam!

Sie 11

Sprzęt i rude dzieci

Przyjeżdża mąż z żoną na porodówkę, po chwili rodzą się bliźniaki, ale są rude. Żona mówi do lekarza:
– Panie doktorze, co ja powiem mężowi na te rude dzieci, skoro ja i on jesteśmy ciemni?
Lekarz na to, żeby powiedziała mężowi, aby przyszedł do jego gabinetu. Mężczyzna przychodzi i lekarz pyta:
– Uprawia pan seks z żoną raz na tydzień?
Mąż odpowiada:
– Nie.
– A raz na miesiąc?
– Nie
– Raz na pół roku?
– Tak
– To widzisz pan, coś tym zardzewiałym sprzętem narobił…

Sie 11

Mąż i żona

Mąż mówi do żony w trakcie sprzeczki:
– Gdybyś nauczyła się gotować, moglibyśmy obyć się bez kucharki!
Na to żona:
– Gdybyś ty umiał mi dogodzić, moglibyśmy obyć się bez ogrodnika!