Kaczyński VS Tusk

 

Kaczyński i Tusk mieli wypadek samochodowy. Oczywiście pokłócili się czyja wina. Kaczyński nie wytrzymał i mówi:
– Donku nie kłóćmy się, moja wina
Tusk zmieszany:
– Nie no moja w końcu raczej…
Kaczyński na to sprawiedliwie:
– Wina leży po obu stronach. Nic się nie stało. Rozejm? I wyciąga piersiówkę podając Tuskowi. Tusk pije, oddaje Kaczyńskiemu, a ten chowa ją do kieszeni.
Tusk pyta:
– A Ty nie pijesz?
– Nie, ja czekam na policję

Komentarze z Facebooka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.